Jeśli nawet chciałybyśmy przebywać z ukochanym w każdej wolnej chwili niczym papużki nierozłączki , to starajmy się nie krępować go kajdankami swojej miłości . On przecież nie musi tak samo jak my uwielbiać wieczorów spędzonych pod jednym kocem na oglądaniu komedii romantycznych . Może woli w tym momencie przejrzeć dział sportowy w gazecie , pomajsterkować albo pobiegać . Uszanujmy jego autonomię . Pozwólmy mu spędzić trochę czasu tak , jak lubi . A już na pewno nie wyciągajmy z tego wniosku , że nas nie kocha . Każdy ma prawo do odrobiny niezależności . Narzucanie partnerowi , co ma robić , organizowanie mu każdej chwili może być odebrane przez niego jako ograniczenie wolności i wywołać bunt . Dlatego lepiej trochę poluzować miłosny uścisk , niż ryzykować , że ukochany zacznie się w nim dusić i będzie chciał uwolnić się z niego na dobre .