Starajmy się unikać marudzenia . Zwłaszcza nie wyciągajmy mężowskich grzeszków sprzed lat i nie wypominajmy mu ich po raz enty . Na nic się zda wałkowanie przy każdej okazji , że np. na początku związku wybranek zgubił całą wypłatę , a w zeszłym roku zapomniał o naszych urodzinach . Gdy następnym razem czymś zawini , powiedzmy sobie :stało się i już . Trzeba wytrzeć rozlane mleko i więcej do tego nie wracać . Życie w cieniu ciągłych pretensji i obwiniania nie może być słoneczne . To zatruwa atmosferę w domu i sprawia , że mężczyzna , któremu bez przerwy suszymy głowę , coraz bardziej traci ochotę na przebywanie w naszym towarzystwie . Nie zdiwmy się więc , gdy któregoś dnia zacznie zostawać dłużej w pracy , umawiać się wieczorem z kolegami itd . Bo ile można słuchać o tym , że sto lat temu się przeskrobało .