Nikt nie ma abonamentu na miłość , dlatego trzeba włożyć trochę wysiłku w to , aby wspólne życie było długie i udane . To zapewne nic trudnego wystarczy tylko i wyłącznie chcieć . dopuszczenie obcych osób do naszego wspólnego życia , ujawnianie tajemnic i słabości drugiej połowy czy wręcz jawne negocjowanie jej wartości to poważne naruszenie zasady lojalności w związku . Burzy zaufanie , niszczy więź między partnerami , Mężczyzna traci poczucie bezpieczeństwa , a nawet zaczyna nas traktować jak wroga , którego należy się strzec . Bo nie dość , że go atakujemy , to jeszcze robimy to publicznie , co jest dla niego policzkiem , upokorzeniem . Wiele mężczyzn chce dobrze dla swojego związku ale niestety bardzo często wychodzi zupełnie na odwrót . Ich problem nie tylko w nich tkwi ale również w partnerce .
Udany związek
Starajmy się zachować atrakcyjność
Ważne jest nie tylko to , żebyśmy się dobrze z partnerem dogadywali , lecz także byśmy nie przestali się sobie podobać , nie dopuścili do wygaśnięcia ognia namiętności między nami . Zabiegajmy więc o to , byśmy były pociągające dla wybranka przez długie lata . Nie pozwólmy , by dopadł nas syndrom szlafroka i papilotów . Nie czujmy się zwolnione z dbania o siebie nawet wtedy , gdy mąż się zapuścił . Warto włożyć trochę wysiłku w zachowanie atrakcyjności , by wciąż mieć na siebie apetyt , by nasza namiętność nie leżała odłogiem . Aby stworzyć szczęśliwy i trwały związek , potrzebujemy trzech części dokładnych miłości , a mianowicie pożądania , czułości i przywiązania . Nie wystarczy więc , że będziemy zżytymi przyjaciółmi , musi jeszcze istnieć między nami pociąg .
Unikajmy cichych dni
Gdy bliska osoba nas zrani albo rozzłości najłatwiej jest sie zaciąć , obrazić , przestać do niej odzywać . Ukarać długotrwałym milczeniem . Zamiast jednak chodzić przez kilka dni z urażoną miną albo pochlipywać wymownie w kącie , schowajmy upór oraz urazę do kieszeni i zacznijmy rozmawiać z partnerem . Postarajmy się wytłumaczyć mu , co czujemy w związku z zaistniałą sytuacją . Umiejmy też wybaczyć albo przeprosić . Milczące dni to cichy zabójca związku . Podczas tych długich , niemych godzin w sercach obojga partnerów kumulują się niewypowiedziane żale , narastają negatywne emocje , takie jak złość , niechęć , wrogość . Często też rodzi się niezdrowa próba sił : kto kogo przytrzyma w tym nieodzywaniu się , kto pierwszy się złamie . Ten czas złowróżbnego milczenia nie pozostaje bez echa , kładzie się cieniem na naszych wzajemnych relacjach .
Rezygnujmy z odwetu
starajmy się nie odgrywać na partnerze , który nam podpadł . Odpuśćmy , dajmy za wygraną nawet jeśli on w zeszłym tygodniu nie chciał powiesić szafki w łazience i aż nas korci , by odpowiedzieć na jego próbę o zszycie spodni : “Teraz ja nie mam siły : . nie słuchajmy upartego , zawziętego chochlika , który próbuje nas buntować i namawiać . Niech wie , że nie może bezkarnie cię ignorować . Ryzykujemy to , że partner , na którym wzięłyśmy odwet , zechce odpłacić nam tym samym , na co my znów będziemy umiały pozostać obojętne . I w ten sposób uruchomi się efekt domina : jeden nasz ruch pociągnie za sobą kolejne odwety . Dlatego dla dobra związku nie puszczajmy w ruch tej samonapędzającej się machiny . Bo jeśli życie dwojga ludzi ma być udane , to nie może polegać na nieustannym przeciąganiu linii .
Szanujmy wolność drugiej strony
Jeśli nawet chciałybyśmy przebywać z ukochanym w każdej wolnej chwili niczym papużki nierozłączki , to starajmy się nie krępować go kajdankami swojej miłości . On przecież nie musi tak samo jak my uwielbiać wieczorów spędzonych pod jednym kocem na oglądaniu komedii romantycznych . Może woli w tym momencie przejrzeć dział sportowy w gazecie , pomajsterkować albo pobiegać . Uszanujmy jego autonomię . Pozwólmy mu spędzić trochę czasu tak , jak lubi . A już na pewno nie wyciągajmy z tego wniosku , że nas nie kocha . Każdy ma prawo do odrobiny niezależności . Narzucanie partnerowi , co ma robić , organizowanie mu każdej chwili może być odebrane przez niego jako ograniczenie wolności i wywołać bunt . Dlatego lepiej trochę poluzować miłosny uścisk , niż ryzykować , że ukochany zacznie się w nim dusić i będzie chciał uwolnić się z niego na dobre .
Chwalmy wybranka
Nasz ukochany dobrze zainwestował wspólne pieniądze i mimo kryzysu są one bezpieczne , a może podał nam dziś śniadanie do łóżka , nie szczędźmy mu słów uznania . Umiejmy docenić jego starania i dobrą wolę . To na pewno zaprocentuje w przyszłości . Panowie potrzebują pochwał jak powietrza . Chcą czuć się potrzebni , podziwiani , niezastąpieni . Dzięki naszemu docenieniu mogą się potwierdzać , budować przekonanie o swej męskiej wartości . Komplementy są dla nich niczym ordery pozwalają dumnie prężyć pierś w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku . Jeśli sprawimy , że partner będzie czuł się doceniony , wyświadczymy wielką przysługę naszemu związkowi . Bo relacje w parze układają się o wiele lepiej , gdy mężczyzna nie ma powodu do frustracji rodzącej się z niepewności .
Nie poniżajmy mężczyzny
Czasami nie zdążymy ugryźć się w język i wypadnie nam z ust jak z procy : “Ty głupku!” , “Ty fujaro” , “Ty flejtuchu ” . To najgorsza forma krytyki , jakiej możemy użyć , bo jest wyrazem braku szacunku . Jeśli nie podoba się nam to , co zrobił partner , wyrażamy się negatywnie o samym zachowaniu , a nie uderzajmy w osobę , nie atakujmy uwłaczającymi epitetami . Tego rodzaju słowne poszturchiwania naruszają godność partnera . Znieważają go i depczą jego ego , przez co narasta w nim poczucie krzywdy i rozżalenie . A gorycz takiego zranienia trudno osłodzić . Na nic , tak naprawdę , zdadzą się nasze późniejsze przeprosiny i tłumaczenia . Osoba znieważona i tak będzie się czuła nieszanowana , niepełnoprawna w związku . W jej myśleniu o sobie następuje trudne do naprawienia spustoszenie .
Poświęcajmy się ale nie zawsze
Życie razem wymaga poświęceń . Zarówno tych biernych , czyli rezygnacji z czegoś , na czym nam zależy , jak i czynnych , czyli zrobienia tego , na co ma ochotę tylko wybranek . Bez kompromisów nie uda się zbudować bliskiego , zgodnego związku . Jest jednak pewien warunek : taką elastycznością muszą wykazywać się obie strony i raz jedno poświęca się na rzecz partnera , a kiedy indziej drugie . Żeby relacja była satysfakcjonującą dla obu stron , powinna opierać się na zasadzie sprawiedliwości . Jeśli ktoś w ogólnym bilansie dużo więcej daje , niż bierze , ponosi znacznie większe obciążenie niż druga strona , to prędzej czy później zaczyna się wykorzystywany , pokrzywdzony . Zmniejsza się zadowolenie , poczucie spełnienia i automatycznie zwiększa ryzyko rozpadu związku .
Nie uprzedzajmy faktów
Równie szkodliwe jak ciągłe wypominanie błędów jest generalizowanie , czyli używanie sformułowań : “Bo ty zawsze…” , “Bo ty nigdy …” , Nigdy nie masz dla mnie czasu …” itd. . Jeśli spojrzymy na sprawę bez emocji , na pewno przyznamy , że partner nie za każdym razem popełnia ten sam błąd . A nawet jeśli mu się zdarzy , to może tym razem ma ważne usprawiedliwienie . Dlatego nie śpieszmy się z ferowaniem wyroków najpierw spokojnie wysłuchajmy argumentów drugiej strony , zamiast od razu osądzać . To nie tylko krzywdzące dla partnera , ale i demobilizujące . Prawdopodobnie pomyśli sobie : :Skoro ona z góry mnie skreśla , zakłada , że jak zwykle postąpie niewłaściwie to po co mam się starać . Niech przynajmniej wiem , za co zmywa mi głowę ” . Takie przekonanie podcina mężczyźnie skrzydła , a nas pozbawia wsparcia z jego strony .
Nie wypominajmy wszystkiego bez końca
Starajmy się unikać marudzenia . Zwłaszcza nie wyciągajmy mężowskich grzeszków sprzed lat i nie wypominajmy mu ich po raz enty . Na nic się zda wałkowanie przy każdej okazji , że np. na początku związku wybranek zgubił całą wypłatę , a w zeszłym roku zapomniał o naszych urodzinach . Gdy następnym razem czymś zawini , powiedzmy sobie :stało się i już . Trzeba wytrzeć rozlane mleko i więcej do tego nie wracać . Życie w cieniu ciągłych pretensji i obwiniania nie może być słoneczne . To zatruwa atmosferę w domu i sprawia , że mężczyzna , któremu bez przerwy suszymy głowę , coraz bardziej traci ochotę na przebywanie w naszym towarzystwie . Nie zdiwmy się więc , gdy któregoś dnia zacznie zostawać dłużej w pracy , umawiać się wieczorem z kolegami itd . Bo ile można słuchać o tym , że sto lat temu się przeskrobało .